Szukasz psychologa sportu lub pracy w Warszawie? Pomoc masz w zasięgu ręki w naszych gabinetach!

Autonomia a wstyd i niepewność

W ciągu drugiego stadium życia (stadium analno-mięśniowe w schemacie psychoseksualnym) dziecko uczy się, czego się oczekuje od niego, jakie są jego obowiązki, przywileje, ograniczenia. Dążenie dziecka do nowych i bardziej aktywnych doświadczeń nakłada na nie podwójne wymagania: konieczność samokontroli oraz konieczność zaakceptowania kontroli ze strony innych osób w środowisku. Dorośli w celu okiełznania samowoli dziecka będą wykorzystywać uniwersalną i specyficznie ludzką skłonność do doznawania wstydu: jednakże będą zachęcać dziecko do rozwijania poczucia autonomii, aby w końcu „stanęło na własnych nogach”. Dorośli, którzy sprawują kontrolę nad dzieckiem, muszą także umieć dodać mu pewności siebie. Należy zachęcać dziecko, aby wchodziło w sytuacje, które wymagają od niego swobodnego wyboru. Nadmierne zawstydzanie doprowadzi jedynie do tego, że dziecko przestanie odczuwać wstyd albo usiłując rozwiązać ten problem w inny sposób – stanie się skryte, przebiegłe i fałszywe. Jest to stadium, które sprzyja rozwojowi swobodnej autoekspresji i zdolności okazywania miłości. Poczucie samokontroli zapewnia dziecku trwałe uczucie życzliwości i dumy: jednakże poczucie utraty samokontroli może być przyczyną trwałego uczucia wstydu i niepewności.

Cnotą, która pojawia się w tym drugim stadium życia, jest wola. Są dwa źródła jej rozwoju: ćwiczenie się w uporze i przykłady silnej woli demonstrowane przez innych. Dziecko uczy się od siebie samego i od innych, czego się oczekuje i czego można oczekiwać. Wola jest niezbędna, aby dziecko mogło stopniowo zaakceptować prawa i konieczności. Elementy woli rozwijają się stopniowo dzięki doświadczeniom angażującym świadomość i uwagę, manipulację, werbalizację i lokomocję. Wola jest rozwijającą się ciągle zdolnością dokonywania swobodnych wyborów, podejmowania decyzji, ćwiczenia się w powściągliwości i wytrwałego działania.

Rytualizację typową dla tego stadium Erikson nazywa rozsądzającą (judicious), ponieważ dziecko zaczyna oceniać siebie i innych oraz odróżniać dobro od zła. Rozwija się w nim poczucie, że pewne czyny i słowa są słuszne, a inne niewłaściwe, co przygotowuje do doznawania w następnym stadium poczucia winy. Dziecko uczy się także odróżniać ludzi „naszego pokroju” od innych, ocenianych jako odmienni: dlatego też inni ludzie niepodobni do ludzi jego pokroju muszą być automatycznie oceniani jako źli. Jest to ontogenetyczne podłoże występującego powszechnie na całym świecie wyobcowania, które skłoniło Eriksona do określenia ludzkości jako podzielonego gatunku (dmded species). W innych pismach Erikson nazywa te podziały, stanowiące źródło uprzedzeń między ludźmi, pseudogatunkami (pseudospecies).

Ten występujący w dzieciństwie okres rytualizacji rozsądzającej jest w ramach cyklu życiowego źródłem rytuału sądowego (judicial ritual), którego przykładami w wieku dojrzałym są procesy sądowe oraz procedury służące do ustalania winy lub niewinności.

Wypaczonym rytualizmem wywodzącym się z tego stadium jest legalizm (lega- lism), który stanowi zwycięstwo litery prawa nad jego duchem, odpłaty nad litością. Osoba legalistyczna czerpie satysfakcję z tego, że skazany został ukarany i upokorzony, niezależnie od tego, czy taka była intencja prawa.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.