Szukasz psychologa sportu lub pracy w Warszawie? Pomoc masz w zasięgu ręki w naszych gabinetach!

Doświadczenie Millera i Seligmana – kontynuacja

Jeśli badani byli narażeni na nieunikniony stres tylko przez krótki czas, to wyuczona bezradność jest jedynie zjawiskiem chwilowym, które przemija szybko, a w eksperymentach z ludźmi przejawia się tylko w laboratorium. Badania przeprowadzone na zwierzętach wykazują jednak, że tego rodzaju sytuacje powtarzające się wielokrotnie mogą prowadzić nie tylko do opisanych wyżej poważnych zaburzeń psychosomatycznych, lecz także do długotrwałych deficytów motywacyjnych i poznawczych. Zwierzęta, które uprzednio nie miały żadnych doświadczeń z zakresu radzenia sobie z traumatycznymi warunkami, wydają się szczególnie podatne na wyuczoną bezradność. Na przykład zwierzęta hodowane w „cieplarnianych” warunkach laboratoryjnych są znacznie bardziej skłonne do przejawiania wyuczonej bezradności po wystawieniu ich na nieunikniony stres niż zwierzęta, które w środowisku naturalnym doświadczyły różnych zmian i przeciwności (Seligman i Maier, 1967: Seligman i Groves, 1970).

Badani w laboratorium ludzie także różnią się swą podatnością na występowanie syndromu bezradności. Nie wiadomo, jakie doświadczenia życiowe sprawiają, że niektórzy ludzie szczególnie łatwo stają się bezradni, wykazano jednak, że różnice te są związane z odpowiedziami ludzi w teście osobowości (Rotter, 1966) mierzącym przekonania o wewnętrznym bądź zewnętrznym umiejscowieniu kontroli nad wzmocnieniami (Hiroto, 1974: Dweck i Reppucci, 1973). Osoby o poczuciu kontroli zewnętrznej, które wierzą, że to, co przydarza się im w życiu, jest kwestią szczęścia i nie zależy od nich, częściej stają się bezradne po poddaniu ich oddziaływaniu nieuniknionych przykrych bodźców niż osoby o poczuciu kontroli wewnętrznej, które uważają, że ich los jest w dużej mierze w ich własnych rękach.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.