Szukasz psychologa sportu lub pracy w Warszawie? Pomoc masz w zasięgu ręki w naszych gabinetach!

Klucz do mądrego używania sztucznych bodźców wzmacniających

Z przedstawionej wyżej dyskusji nie należy jednak wnosić, że sztuczne bodźce wzmacniające są w ogóle bezużyteczne. Zasadą jest, że im lepiej zorganizujemy proces nauczania, tak by uzyskać optymalne efekty u każdego ucznia, tym mniej musimy korzystać ze sztucznych bodźców wzmacniających do utrzymania uczniów przy pracy. Tym niemniej, sztuczne bodźce wzmacniające mogą być niezmiernie pożyteczne, byle by tylko mądrze się nimi posługiwać. Mówiąc „mądrze” mam na myśli aby: (1) z początku operować nimi zgodnie z rozkładem wzmacniania ciągłego i (2) później używać ich sporadycznie, traktując jako część całościowego planu modelowania nowych reakcji i utrwalania innych. Przypatrzmy się pobież- nie, jak by to mogło wyglądać w praktyce. W rozdziałach 9. i 10. zanalizujemy szczegółowo kilka przykładów.

Przypuśćmy, że masz przed sobą cel na poziomie analizy: „Twoi uczniowie będą umieli opisać związek pomiędzy warunkami geograficznymi, w jakich żyją ludzie, a rodzajem noszonego przez nich ubioru”: Aby osiągnąć ten cel dydaktyczny, możesz dostarczyć uczniom odpowiednie teksty i możesz również dać im okazję do przedyskutowania tego zagadnienia w małych grupach. Przypuśćmy jednak, że dotychczasowe doświadczenia Twoich uczniów z nauką geografii były nieprzyjemne. Zatem będą oni unikali czytania albo spróbują jakichś wybiegów. Sztuczne bodźce wzmacniające mogą posłużyć za zachętę do rozpoczęcia pracy. Otrzymanie jedzenia, dopuszczenie do gry, korzystanie z przywilejów itd., może być uwarunkowane pracą nad tekstem. Z początku związek ten powinien zachodzić według rozkładu wzmacniania ciągłego, np. za tyle a tyle minut czytania – tyle a tyle minut korzystania z przywileju. W następnych dniach sztuczne bodźce wzmacniające nie będą już automatyczną konsekwencją przykładania się do nauki, lecz zaczną się pojawiać tylko raz na jakiś czas. Wreszcie będą występować bardzo rzadko i tylko jako naturalny element samego zadania. Może to być np. próbowanie sera holenderskiego podczas nauki o Holandii, czy – w sferze motorycznej – udział w zabawach popularnych wśród dzieci z krajów tropikalnych.

Klucz do mądrego używania sztucznych bodźców wzmacniających tkwi w dobrej organizacji procesu dydaktycznego, umożliwiającej uczniom odniesienie sukcesu – robienie postępów w rezultacie uczestniczenia w lekcji. Jeśli jest się dobrym nauczycielem, to nie trzeba często sięgać do „worka z prezentami” (ani do kar), żeby skłonić ucznia do uwagi, do udziału w lekcji, do uczenia się.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.