Szukasz psychologa sportu lub pracy w Warszawie? Pomoc masz w zasięgu ręki w naszych gabinetach!

LEPIEJ NIE PRZEŻYWAĆ CZ. II

W każdej rodzinie niektóre uczucia są uważane za ’dobre’, a niektóre za ’złe’. Złe umieszcza się za kurtyną i cała rodzina ma rodzaj cichej, ale bardzo wiążącej umowy, że emocje ulokowane za kurtyną muszą pozostać niezauważone. Wszyscy udają, że ich tam nie ma. Więc też każde kolejne dziecko uczy się usuwać te same rzeczy z pola widzenia. Zwyczaj odcinania się od nich jest przekazywany jak odra – ani celowo, ani świadomie, toteż nikt nie wie, że się to dzieje”. (Robin Skynner, John Cle- ese: Żyć w rodzinie i przetrwać. Jacek Santorski & Co, Warszawa, 1992, s.38-39)

A więc w różnych rodzinach dzieci uczą się, że nie wolno przeżywać, a przynajmniej okazywać różnych uczuć i tym sposobem stają się jakby okaleczone emocjonalnie. Ma to dwojaki wpływ na poczucie własnej wartości. Weźmy tym razem jako przykład ból i rozpacz, żeby pokazać, jakie skutki ma zakaz odczuwania. Po pierwsze – kiedy zakazane uczucie pojawia się (a pojawiać się musi, bo tak jest skonstruowany człowiek, że reaguje bólem i rozpaczą na przykład na rozstanie z kochaną osobą czy pozbawienie ważnej dla siebie rzeczy), w ślad za nim narasta przekonanie, że jestem ”nie w porządku”, jestem ’niedobry”.

Spróbuj sobie uprzytomnić, ile razy w dzieciństwie musiałeś jakoś zareagować na to, że mama wychodzi, że trzeba wyjechać od babci, że ojca nie ma, gdy go potrzebujesz. Albo tragedia, kiedy zgubiła się ulubiona zabawka-takich i podobnych zdarzeń były dziesiątki. Jeśli otaczający Cię dorośli dawali

Ci do zrozumienia, że nie należy płakać, bardzo często musiałeś mieć poczucie, że nie jesteś taki, jak trzeba, skoro zbiera Ci się na płacz. Po drugie – odcinając się od własnych bolesnych uczuć musiałeś stracić zdolność rozpoznawania ich u innych i odpowiadania współczuciem. Chciałeś być dobry, współczujący – wszystkie dzieci chcą- ale jakoś Ci to nie wychodziło i zresztą nadal nie wychodzi. Nie wiesz, jak się zachować, co powiedzieć, kiedy przytulić, zaproponować pomoc. A czując się niewojo z cudzym bólem, unikasz go i w ten sposób oddalasz się od ludzi nawet bardzo Ci bliskich. I też dochodzisz do wniosku, że coś musi być z Tobą nie w porządku, skoro Twoje kontakty są tak powierzchowne.

To samo można powiedzieć o wielu rozmaitych uczuciach: zazdrości, radości, wstydzie i wszystkich innych. Odcięcie od któregokolwiek – a trening w tej sprawie zaczyna się bardzo wcześnie, jeszcze przed nauką siadania na nocniku – powoduje, że czujesz się gorszy i nie możesz w pełni zakceptować siebie.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.