Szukasz psychologa sportu lub pracy w Warszawie? Pomoc masz w zasięgu ręki w naszych gabinetach!

Odreagowywanie złości

Rzadko można usłyszeć: ’’Wypłacz się, będzie ci lżej”. Raczej wszyscy wokół nawet w przypadku wielkiego nieszczęścia namawiają, żeby wziąć się w garść, zająć czym innym, obnosić pogodną twarz. Nawet mówienie o bólu czy cierpieniu jest na ogół źle widziane. Dobry słuchacz – taki, który nie wyśmieje i nie zbagatelizuje, nie będzie wtrącać się ze swoimi kłopotami, podsuwać rozwiązań, oceniać ani zmnieniać tematu – zdarza się niezwykle rzadko. A właśnie tego potrzebujemy: nie tylko wypłakać, ale i wypowiedzieć swój smutek, gorycz, lęk. Bowiem mówienie, jeśli towarzyszą mu emocje, jest również formą odreagowania.

Podobnie śmiech. Oglądając komedie Chaplina nie zdajemy sobie sprawy, że zaśmiewając się do rozpuku odreagowujemy wstyd, lęk przed ośmieszeniem, rozmaite obawy i napięcia. Mówimy nawet ’’nerwowy chichot” o takim śmiechu, który służy wyrzucaniu z siebie napięcia. A pamiętasz, jak bez końca zarykiwaliście się z byle czego wieczorami na kolonii albo innym zbiorowym wyjeździe? Wiadomo, że po takim ’’seansie śmiechu” człowiek czuje się znacznie lepiej.

Zdarzyło Ci się też na pewno nieraz zetknąć z odreagowaniem złości. Klasyczny przykład to facet obsztorcowany przez szefa, który po powrocie z pracy pod dowolnym pretekstem zaczyna wściekać się na domowników. Sam zresztą wiesz, co się dzieje, kiedy powiedzmy w urzędzie zostałeś potraktowany jak śmieć: wewnętrzne ciśnienie, żeby wyrzucić z siebie złość jest tak duże, że niecierpliwie szukasz słuchacza, przed którym mógłbyś ciskać się, wymachiwać rękami, pokrzykiwać.

Wreszcie drżenie, które jest odreagowaniem łęku. Kiedy się dzieje coś strasznego – albo chwilę później, gdy zagrożenie mija i już można skupić się na sobie – czasem drżą nam kolana lub trzęsie się broda, jakbyśmy szczękali zębami. Mamy tak mocno wbudowany zakaz pozwalania sobie na coś takiego, że zdarza się nam nie przestrzegać go tylko w sytuacjach rzeczywiście skrajnych: podczas pożaru, napadu, wypadku. Dlatego ten rodzaj odreagowania można zobaczyć częściej w grupie terapeutycznej, gdzie każdy rodzaj przeżywania jest dopuszczalny, niż w życiu.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.