Szukasz psychologa sportu lub pracy w Warszawie? Pomoc masz w zasięgu ręki w naszych gabinetach!

POGLĄDY GUSTAWA LEBON

To wszystko, o czym mówiliśmy w poprzednim rozdziale, zbliża nas do zagadnienia, którym psychologia społeczna pasjonowała się od samego początku swego istnienia. Jest to zagadnienie psychologii tłumu. To, cośmy mówili poprzednio, nie tylko temat ten podsuwa, lecz zawiera w sobie szereg przesłanek umożliwiających analizę zjawisk, którymi teraz mamy się zająć.

Jest rzeczą znaną, iż najbardziej popularną, najbardziej poczytną książką, która traktuje o tym zagadnieniu, jest książka Gustawa LeBon właśnie pod tytułem Psychologia tłumuł. Jest to dzieło głośne, które doczekało się bardzo wielu wydań i tłumaczeń na różne języki. LeBon nie był pierwszym, który sprawę tę wziął za przedmiot szczegółowego studium. Wyprzedził go badacz włoski Scipio Sighele 2. Książka LeBona zdobyła sobie jednak większy rozgłos. Poglądy LeBona podległy ostrej krytyce i dzisiaj nie ulega wątpliwości, iż ujmuje on wiele elementów tego zagadnienia w sposób jednostronny i fałszywy. Niemniej prawdą jest, że opis i tezy LeBona podane zostały w sposób bardzo sugestywny, że one to właśnie dopiero, jak to się mówi, „postawiły zagadnienie” i zmusiły innych badaczy do zajęcia się nim i formułowania własnych poglądów.

Oś poglądów LeBona stanowi teza, iż człowiek, który znalazł się w tłumie jako jego cząstka, zmienia się w pewien swoisty sposób. Wchodzi on jak gdyby w pewien stan wyjątkowy i staje się zdolny do takich reakcji i form postępowania, które są mu zupełnie obce poza ramami tłumu. Tłum wyłania z siebie, jak twierdzi LeBon, rodzaj „żbiorowej duszy”, która teraz rozstrzygać będzie o rodzaju jego przeżyć i o sposobie postępowania. Oto często cytowane słowa autora: „Najbardziej staranna obserwacja zdaje się przemawiać za tym, że jednostka zanurzona na pewien czas w tłumie w stanie jego działania wkrótce znajduje siebie – czy to wskutek magnetycznego wpływu płynącego z tłumu, czy to wskutek innej jakiejś przyczyny, której nie znamy – w specjalnym stanie, który zbliża się bardzo do stanu fascynacji, w którym to osobnik zahipnotyzowany znajduje się w rękach hipnotyzera”. I dalej: „Niezależnie od tego, kim są jednostki, które się nań (tłum) , składają, niezależnie od tego, w jakim stopniu podobny czy też niepodobny byłby ich sposób życia, ich zajęcia, ich charakter czy też ich inteligencja, fakt, iż one zostały przemienione w tłum, czyni ich uczestnikami rodzaju Zbiorowej duszy, która każe im czuć, myśleć i działać w sposób zupełnie odmienny od tego, w jaki każda z nich czułaby, myślałaby i działała będąc w stanie odosobnienia” .

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.