Szukasz psychologa sportu lub pracy w Warszawie? Pomoc masz w zasięgu ręki w naszych gabinetach!

Reakcja a czynnik wzmacniający

Ten typ reakcji warunkowych, w wypadku których nie istnieje związek przyczynowy między reakcją a czynnikiem wzmacniającym, określa się czasem jako „zachowanie przesądne”. Skinner jest przekonany, że warunkowanie tego typu wyjaśnia wiele przesądów uznawanych przez ludzi. Członkowie pierwotnego plemienia mogą zabiegać o deszcz wykonując taniec rytualny. Niekiedy zdarza się, że po wykonaniu tańca deszcz istotnie spadnie. W ten sposób „taniec sprowadzający deszcz” zostaje wzmocniony, co przyczynia się do powtarzania go. Członkowie plemienia wierzą, że istnieje związek przyczynowy między tańcem a opadami deszczu. W rzeczywistości taniec został uwarunkowany przypadkowo, wskutek tego, że niekiedy po tańcu spadał deszcz. Zachowanie tego samego typu można obserwować u ludzi przesądnych, którzy noszą różne przedmioty „przynoszące szczęście” – łapki królicze czy inne talizmany. Być może osoby bardzo przesądne różnią się od mniej przesądnych tym, że przypadkiem w historii ich życia częściej zachodziło warunkowanie przypadkowe. Inny przykładem, który – zdaniem Skinnera – można rozpatrywać w tym samym świetle, jest moc przypisywana modlitwie. Modlitwy zostają niekiedy spełnione. Wzrost częstości modlitw można wyjaśnić warunkowaniem przypadkowym, nie zakładając, że modlitwy przynoszą rzeczywiście skutek.

Fakt, że przypadkowe wzmocnienie następujące po reakcji wystarczy do zwiększenia siły tej reakcji, nie jest powszechnie znany, co niekiedy pociąga za sobą poważne konsekwencje. Rozpatrzmy jako przykład przypadek pielęgniarki pracującej w szpitalu na oddziale dla dzieci z zaburzeniami psychicznymi. Jedno z dzieci może wydawać się stosunkowo normalne i spokojne przez większość czasu, a pielęgniarka poświęca swą uwagę innym dzieciom lub zajmuje się innymi obowiązkami. Nagle dziecko zaczyna krzyczeć i gwałtownie walić głową o ścianę. Jest bardzo prawdopodobne, że pielęgniarka natychmiast podbiegnie do dziecka, będzie je całowała i ściskała, wypowiadała kojące słowa i w ogóle okazywała mu czułość, mówiąc mu, by nie zachowywało się w taki sposób. W tych warunkach nie powinniśmy być zdziwieni, jeśli częstość anormalnych zachowań u tego dziecka wzrośnie w czasie jego pobytu w szpitalu, zamiast się zmniejszyć. Nie ulega raczej wątpliwości, że reakcje krzyku i walenia głową o ścianę są wzmacniane czułością, łagodnymi słowami i kontaktem fizycznym, które już wcześniej stały się pozytywnymi czynnikami wzmacniającymi. Pielęgniarka nie zdaje sobie sprawy ze skutków własnego zachowania. Rodzice postępują tak samo, gdy zajmują się swym normalnym dzieckiem tylko wtedy, gdy domaga się ono czegoś krzykiem czy płaczem lub stara się zwrócić na siebie uwagę w jakiś denerwujący czy antyspołeczny sposób.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.