Szukasz psychologa sportu lub pracy w Warszawie? Pomoc masz w zasięgu ręki w naszych gabinetach!

Ronald Fairbairn i jego wersja psychologicznego ego

Robert White (1963), psycholog z Uniwersytetu Harvarda, wysunął tezę, że ego nie tylko dysponuje własną specyficzną energią, lecz ponadto istnieją specyficzne dla ego rodzaje satysfakcji, niezależne od id czy też od gratyfikacji popędowych. Źródłem takiej autonomicznej satysfakcji jest dla ego na przykład eksploatacja, manipulacja, umiejętne i skuteczne wykonywanie zadań.

Jeszcze bardziej radykalną wersję psychologii ego zaproponował psychoanalityk brytyjski Ronald Fairbairn (1952). Jest on przekonany, że ego istnieje już w momencie urodzenia, że ma własną dynamiczną strukturę, która jest źródłem jego własnej energii. W istocie istnieje tylko ego: nie ma id. Główne funkcje ego to szukanie, znajdowanie i ustanawianie związków z obiektami w świecie zewnętrznym. Jak wykazują obserwacje Melanii Klein i jej współpracowników (1955), funkcje te można zauważyć u niemowląt wkrótce po urodzeniu. Jeśli nie ma id, które wchodziłoby w konflikt z ego, to co jest źródłem konfliktów według tej teorii, zwanej teorią związków z obiektami (object-relations theory)? Konflikty wynikają z rozbieżnych doświadczeń, jakie dana osoba ma z poszczególnymi obiektami. Na przykład interakcje dziecka z matką czasem przynoszą zadowolenie, a czasem powodują frustrację. W rezultacie u dziecka rozwijają się ambiwalentne, czyli konfliktowe, uczucia w stosunku do matki. Ambiwalencja cechuje wiele naszych związków z obiektami w świecie.

Ta tendencja do traktowania ego jako niezależnego systemu, który powstaje jednocześnie z id i jest wyposażony w autonomiczne funkcje i źródła energii, nie uniknęła krytyki ze strony psychoanalityków. Na przykład S. Nacht (1952) ubolewa nad tą nową „psychologią ego”, którą uważa za jałową i wsteczną. Psycholog Robert R. Holt (1965), dokonawszy krytycznej oceny przedstawionej w pracach Hartmanna i Rapaporta koncepcji autonomii ego, dochodzi do wniosku, że nie zajmie ona ważnego miejsca w myśli psychoanalitycznej. Holt pisze: „Należałoby raczej zatroszczyć się przede wszystkim o opisanie względnej roli popędu, zewnętrznych bodźców i nacisków oraz różnych struktur wewnętrznych w determinowaniu zachowania, a także złożonej interakcji między nimi” (s. 157). Można by wskazać, że jest to właśnie to, co Freud mówił i robił przez całe swoje życie.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.