Teoria elementów wspólnych

Teoria elementów wspólnych stwierdza, że transfer z jednej sytuacji na inną zajdzie w takiej mierze, w jakiej uczeń spostrzega podobieństwo pomiędzy składnikami czy elementami tych sytuacji. Zgodnie z tym poglądem, owe elementy mogą dotyczyć sprawności, treści, specyficznych procedur i procesów, celów itd., transfer zaś może się przejawić w postaci któregokolwiek z dwudziestu czterech typów ukazanych na rys. 7-1. Zilustrujemy to na kilku przykładach.

Zgodnie z teorią elementów wspólnych, znajomość wartości liczb jest elementem wspólnym procesu mnożenia i dzielenia. Jeśli rozumie się wartość liczb, to łatwiej nauczyć się ze zrozumieniem mnożenia i dzielenia. Umiejętność literowania jest elementem wspólnym ortografii i pisania. Pisanie zdań staje się łatwiejsze, jeśli jest się biegłym w ortografii.

Jeśli chodzi o sferę emocjonalną, to, zgodnie z teorią elementów wspólnych, przekonanie, że czynność uczenia się wymaga uwagi, zwiększa podatność na zabiegi dydaktyczne. Uwaga jest elementem wspólnym właściwego sposobu reagowania we wszelkich zadaniach szkolnych.

Jeśli chodzi o sferę psychomotoryczną, ta sama teoria sugeruje np., że śledzenie poruszającego się obiektu wzrokiem stanowi element wspólny takich zajęć jak gra w tenisa, piłkę nożną czy badmintona. i

Teoria elementów wspólnych ma kilka implikacji dla dydaktyki szkolnej. Jeśli choćby w przybliżeniu prawdą jest to, że transfer zachodzi w tej mierze, w jakiej rozmaite sytuacje uczenia się zawierają elementy wspólne, to nauczanie pod kątem transferu oznacza przede wszystkim taką organizację procesu dydaktycznego, by spełnione były w sensowny sposób warunki uczenia się. Chodzi tu przede wszystkim o opanowanie ze zrozumieniem i zapamiętanie określonych umiejętności, treści, czynności, procesów, postaw, nawyków uważania, reagowania itp. elementów wspólnych stanowiących warunki wstępne.

Uwagi powyższe wydają się nam znajome, ponieważ wiemy już o modelu kumulatywnego uczenia się Gagné’a (1970, 1974) obejmującym teorię transferu opartą na tezie o elementach wspólnych. Według tego modelu, uczenie się nowych rzeczy jest łatwiejsze w tej mierze, w jakiej opanowane zostały elementy wcześniej poznanego materiału, stanowiące dla materiału nowego warunki wstępne.

Transfer pozytywny i negatywny widzieliśmy na przykładzie uczniów pana Johnsona. Transfer emocjonalny, negatywny, pionowy i przypadkowy wystąpił u Pawia – chłopca, który na lekcjach arytmetyki zajmował się przeważnie rysowaniem. Paweł nauczył się nie zwracać uwagi na arytmetykę. Jego zachowanie afektywne w stosunku do arytmetyki przeniosło się, rzecz jasna na zasadzie transferu, na późniejszy sposób funkcjonowania na lekcjach tego przedmiotu. Nauka afytmetyki stawała się dla chłopca coraz trudniejsza, ponieważ coraz trudniej było mu uważać. To samo zresztą działo się w sferze poznawczej, gdyż wskutek niedostatecznego przyswajania treści arytmetycznych, nie dochodziło do opanowania warunków wstępnych czy też elementów wspólnych późniejszych i bardziej skomplikowanych zadań arytmetycznych, a tym samym były one poza zasięgiem transferu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *