Szukasz psychologa sportu lub pracy w Warszawie? Pomoc masz w zasięgu ręki w naszych gabinetach!

Typy rodzin

Spośród badanych rodzin do pierwszego typu, czyli do rodzin „radzących sobie”, można zaliczyć sześć systemów rodzinnych, czyli 20% badanych rodzin (rodziny nr 5, 7, 9, 12, 16, 17). W rodzinach „radzących sobie” członkowie rodzin mają mniejsze niż w innych typach poczucie przeciążenia sytuacją choroby dziecka. Małżonków zbliża do siebie wspólny cel – troska o zdrowie chorego dziecka. Jednak staranie o dobre relacje rodzicielskie nie przysłania im dbałości o dobrą jakość relacji małżeńskich. Oboje rodzice czują się odpowiedzialni za rodzinę, za jakość relacji między chorym a zdrowym rodzeństwem, mają poczucie, że potrafią sprostać trudnej sytuacji. Między małżonkami istnieją sytuacje konfliktowe, jednak oboje radzą sobie z nimi. Rodzice szukają albo nowych rozwiązań w radzeniu sobie z konfliktami istniejącymi jeszcze przed chorobą dziecka lub powstającymi w jej trakcie, albo podejmują decyzję rozwiązania ich w czasie późniejszym, czyli w takim, kiedy obciążenie wynikające z troski o zdrowie dziecka będzie mniejsze.

Małżonkowie są dla siebie wsparciem. Oceniają swoją sytuację jako trudną, jednak mają poczucie, że dziecko ma duże szanse na wyzdrowienie i wiele zależy od ich troskliwej opieki. Ustalają taki podział obowiązków, który satysfakcjonuje ich oboje, a jednocześnie zapewnia optymalne funkcjonowanie rodziny. Ponieważ kontakt między rodzicami jest dobry, a także dobry jest kontakt między rodzeństwem, w rodzinie istnieją także prawidłowe podsystemy. Jednakże granica między podsystemami jest elastyczna, gdyż na poziomie podsystemu małżeńskiego rodzice mają poczucie szczególnych więzi między sobą przy jednoczesnych dobrych relacjach z podsystemem, jaki tworzą dzieci. Dzieci również, stanowiąc swój podsystem, nie izolują się od rodziców i mają z nimi dobre relacje. Można więc stwierdzić, że zarówno podsystem rodziców, jak i podsystem dzieci mają charakter przymierza, gdyż nie są zatarte różnice między pokoleniami rodziców i dzieci oraz elastyczność granic między obu podsystemami pozwala na dobry kontakt między wszystkimi członkami systemu.

Nie znaczy to, że w rodzinie nie ma problemów. Ojcowie często stoją wobec dylematu. Z jednej strony chcieliby przebywać więcej czasu z rodzinami, z drugiej natomiast czują się odpowiedzialni za zagwarantowanie rodzinom odpowiedniego poziomu materialnego. Są więc długo poza domem, co powoduje, że na matki spada większa odpowiedzialność za dzieci oraz to, iż dzieci tęsknią za ojcami i mają poczucie, że są przez nich zaniedbywane. Ojcowie poświęcają dzieciom zbyt mało czasu i to staje się przyczyną ambiwalentnego stosunku dzieci do ojców. Fakt, że matki przebywają nieustannie z dziećmi, powoduje, iż czują się bardziej obciążone niż przed zaistnieniem choroby oraz przeżywają większe stresy niż ojcowie przebywający w ciągu dnia w pracy. Ich niepokój ujawnia się w przeżywanych koszmarach sennych.

Równocześnie rodzina doświadcza dużego wsparcia ze strony dalszej rodziny i przyjaciół. Członkowie systemu rodzinnego mają poczucie więzi ich łączących, jednak nie izolują się od dalszej rodziny czy przyjaciół. Otrzymują od nich zarówno pomoc materialną, psychiczną, jak i duchową – co ułatwia rodzinie radzenie sobie w trudnej sytuacji.

Rodzice poświęcają dziecku choremu więcej czasu niż dziecku zdrowemu i ujawniają wobec niego więcej uczuć. Spotyka się to ze strony zdrowego rodzeństwa z zazdrością o uczucia rodziców. Oboje małżonkowie wyjaśniają jednak zdrowemu dziecku potrzebę zwrócenia szczególnej uwagi na chore rodzeństwo, co sprawia, że zdrowe rodzeństwo okazuje swoje współczucie choremu rodzeństwu. Dzieci zdrowe rozumieją potrzebę szczególnej troski o chore rodzeństwo, jednak czasami, gdy troska ta okazywana jest ich kosztem, mają to rodzicom za złe.

Dzieci chore również uważają, że wobec nich rodzice są bardziej łagodni i cierpliwi. Z faktu, że rodzice poświęcają im więcej czasu i troski, dostrzegają, iż opieka nad nimi dokonuje się kosztem zdrowego rodzeństwa. Dzieci chore, przyjmując współczucie od zdrowego rodzeństwa, także odwzajemniają się tym samym. Uważają, że w wyniku choroby rodzice są bardziej surowi wobec zdrowego rodzeństwa i jemu stawiają większe wymagania. Mimo konfliktów istniejących czasami między zdrowym i chorym rodzeństwem ich relacje są dobre.

Kolejnym powodem, dzięki któremu relacje między zdrowym a chorym rodzeństwem są dobre, jest stosowany przez rodziców system kar. Nieco mniejsze wymagania rodzice stawiają dzieciom chorym, lecz karzą za przewinienia zarówno zdrowe, jak i chore dzieci. Najczęściej rodzice krzyczą na dzieci bądź gdy szczególnie zawinią dają im jakąś dodatkową karę, na przykład zakaz oglądania telewizji. Dzieci chore nie manipulują swoją chorobą, by zaspokoić wszystkie swoje potrzeby, a dzieci zdrowe nie lękają się kary ze strony rodziców, bowiem potrafią oni sprawiedliwie ocenić ich zachowanie.

Opierając się na przedstawionej analizie można sporządzić syntetyczną mapę typowej rodziny „radzącej sobie”. Przedstawia ją następujący rysunek.

– ojcowie, ambiwalentny stosunek do siebie O – matki, pozytywny stosunek do siebie

– dzieci chore, pozytywny stosunek do siebie

– ustosunkowanie pozytywne

– ustosunkowanie ambiwalentne – elastyczna granica podsystemów, przymierza w podsystemach rodziców i dzieci

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.