Wolność w nauczaniu szkolnym i wychowaniu – kontynuacja

Pojęcie wolności jest jednak rozumiane na różne sposoby. O ile Neill i inni interpretują wolność jednostki – jak się niebawem przekonamy jako prawo do zachowania się i mówienia w sposób swobodny, otwarty i szczery, wyzbyty lęku przed »represjami, niesłusznymi karami czy gnębieniem za obstawanie przy swoim własnym punkcie widzenia lub za domaganie się swych praw, o tyle pogląd Deweya na wolność jest zdecydowanie odmienny. Uważam, iż początkujący nauczyciele powinni jasno zrozumieć tę różnicę, ponieważ pojęcie wolności bez wątpienia będzie nieustannie stanowiło problem we wszystkich typach szkół. To, jak zrozumiesz owo pojęcie i jakie wytworzysz sobie na jego temat przekonanie, będzie odgrywać ogromną rolę w tym, co będziesz robić z Twoimi uczniami i jak będziesz postępować wobec nich w każdej minucie każdego dnia nauczania. Powróćmy jednak do Deweya i do jego poglądów na wolność. Opisany przeze mnie powyżej typ wolności Dewey (1938) określił mianem „wolności działania” i zauważył, że najczęstszy błąd, jaki popełnia się mówiąc o wolności, polega na „identyfikowaniu jej z wolnością poruszania się czy też zewnętrzną, fizyczną stroną działania. Obecnie nie można oddzielić owej zewnętrznej i fizycznej strony aktywności od jej strony wewnętrznej: od wolności myślenia, pragnienia i dążenia. (…) pozostaje jednak faktem, że zwiększenie zakresu wolności zachowań zewnętrznych jest środkiem, a nie celem. Problem wychowania nie zostaje rozwiązany z chwilą osiągnięcia tego aspektu wolności. Wszystko wówczas zależy – w zakresie tego, czego dotyczy wychowanie – od tego, co się czyni – z ową uzyskaną wolnością. Jakim celom ona służy? Jakie wynikają z niej następstwa?”25

Niebezpieczeństwo, przed którym przestrzega nas Dewey, polega na przekonaniu, iż proste uwolnienie naszych uczniów od ławek i od obowiązku uczenia się uczyni ich wolnymi. Wskazuje on, że zwykle usunięcie regulatorów zewnętrznych nie daje żadnych gwarancji wytworzenia rozumnego samostero- wania. Jeśli spróbujesz całkowicie uwolnić swych uczniów od kontroli zewnętrznej, znajdą się oni – zgodnie z przekonaniem Deweya – pod wpływem innej, bardziej niebezpiecznej formy zewnętrznej. Będą to impulsy i pragnienia, regulowane nie przez rozum, lecz przez przypadkowe okoliczności. Dewey utrzymuje, że osoba, której postępowanie regulowane jest właśnie w ten sposób, ma jedynie złudzenie wolności, i że w rzeczywistości kierowana jest przez siły, nad którymi w ogóle nie panuje24.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *